Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Nasze ciało jako ciało żyjące, dzikie ciało, jest po pierwsze i przede wszystkim nie jakąś umiejscowioną przestrzennie rzeczą, lecz drogą, dostępem dla przestworu świata do objawiania się nam. Nasze ciało zasłania się w akcie odsłaniania świata. Jednakowoż to właśnie tylko poprzez ten ciągły akt samozasłonięcia nasze ciało doświadcza siebie jako pewnej całości. W uobecnianiu świata ciało nigdy niejest zasłonięte całkowicie. Jego obecność, dana poprzez udostępnianie świata, nie jest jednak obecnością organu czy zespołu organów, lecz jest dana jako doświadczenie życia. Ta całościowa realność, którą jest nasze ciało, nie jest doświadczana jako przemiot materialny, lecz jako życie samo; nie jest to jakaś rzecz, która dodatkowo miałaby pewną szczególną właściwość zwaną "życiem", lecz raczej to, co nazywamy życiem, jest niczym innym jak ucieleśnieniem doświadczonym. Żyjące ciało należy sobie zatem wyobrażać jako przenikanie się cielesności i świata. Owe dwa, cielesność i świat, nie mogą być oddzielone. Dla każdego z nas cielesność i świat tworzą jedno ciągłe pole. Jeśli zdołamy na chwilę dostatecznie wycofać się uwagą do swojego ciała, aby odczuć pierwotność tego interaktywnego pola, będzie to doświadczeniem intymnej łączności naszej ciało-duszy z Duszą Świata.
— Robert Sardello
Reposted bycytatyspiritualjustanotherdreamerzagansky

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl